Kojarzysz filmy science-fiction, gdzie bohater klaszcze w dłonie, a światło gaśnie? Przez lata „inteligentny dom” kojarzył się właśnie z takimi gadżetami dla milionerów lub technologicznych geeków. Dziś rzeczywistość jest inna. Inteligentny dom (Smart Home) to w 2024 roku przede wszystkim matematyka i oszczędność. To system, który pamięta za Ciebie, żeby przykręcić kaloryfery, gdy wychodzisz do pracy, i wyłączyć żelazko, o którym zapomniałeś w pośpiechu.
Czy muszę kuć ściany i wymieniać kable, żeby mieć „inteligentny dom”?
Współczesne systemy Smart Home opierają się na komunikacji bezprzewodowej (ZigBee, Wi-Fi, Z-Wave), co oznacza, że urządzenia montuje się w puszkach elektrycznych lub nakłada na istniejące zawory grzejnikowe bez konieczności prowadzenia nowych przewodów i generalnego remontu.
To największa bariera w głowach ludzi: „nie chcę prucia ścian”. Nie musisz. Nowoczesna automatyka to małe kostki, które wkładasz pod włącznik światła, i inteligentne gniazdka, które wkładasz do kontaktu.
Sercem systemu jest zazwyczaj mała skrzyneczka zwana bramką (Hubem). Działa ona jak dyrygent orkiestry. To ona „gada” z termostatem w sypialni, czujnikiem otwarcia okna i roletami. Co ważne, protokół taki jak ZigBee zużywa śladowe ilości energii. Czujnik temperatury na małej baterii „pastylce” (CR2032) potrafi działać nawet 2 lata. Nie jest to więc kolejne urządzenie do ładowania co wieczór.
Jak automatyka grzewcza obniża zużycie gazu lub prądu o 30%?
Kluczem do oszczędności jest tzw. ogrzewanie strefowe; zamiast utrzymywać w całym domu stałą temperaturę 22°C, system inteligentnych głowic obniża temperaturę w sypialniach w ciągu dnia i w salonie w nocy, grzejąc tylko te pomieszczenia, w których aktualnie przebywają domownicy.
Ręczne kręcenie gałkami przy kaloryferach jest nieskuteczne, bo po prostu o tym zapominamy. Smart Home robi to za nas w oparciu o harmonogram lub geolokalizację.
Wyobraź sobie taki scenariusz:
- Godzina 8:00: Wszyscy wychodzą z domu. System wykrywa brak domowników (telefony poza strefą Wi-Fi).
- Akcja: Głowice na grzejnikach w całym domu skręcają się, obniżając temperaturę do ekonomicznych 17-18°C. Dom „nie grzeje pustych ścian”.
- Godzina 16:00: Wracasz z pracy. System godzinę wcześniej podniósł temperaturę w salonie i łazience do komfortowych 21°C.
- Efekt: Przez 8 godzin dziennie Twój kocioł zużywał minimum paliwa. W skali miesiąca to setki złotych oszczędności.
Dodatkowo, jeśli otworzysz okno, by przewietrzyć pokój, czujnik otwarcia (kontaktron) natychmiast wyśle sygnał do grzejnika: „Stop! Nie grzej podwórka”. Zawór się zamknie na czas wietrzenia. To oszczędność, której nie da się przecenić.
Czy ten system ochroni mnie przed zalaniem mieszkania?
Inteligentny zawór wody w połączeniu z czujnikami zalania na podłodze potrafi wykryć wyciek i automatycznie odciąć dopływ wody głównej w ciągu kilku sekund, ratując podłogi i mienie przed zniszczeniem pod nieobecność domowników.
To funkcja, która „zwraca się” przy pierwszej awarii. Pęknięty wężyk od pralki czy zmywarki to klasyk gatunku. Zwykle dowiadujemy się o nim, gdy sąsiad z dołu dzwoni z pretensjami, albo gdy wracamy do domu i chlupiemy w korytarzu.
W Smart Home czujnik wielkości mydła, położony pod szafką zlewem, po wykryciu wilgoci wysyła sygnał do zaworu kulowego na rurze głównej. Cyk – i woda zakręcona. Jednocześnie dostajesz powiadomienie na telefon: „Wykryto wyciek w kuchni”. Zamiast remontu za 20 tysięcy, masz tylko małą kałużę do wytarcia ścierką.
Scenariusze z życia wzięte (Tabela korzyści)
Wielu ludzi pyta: „ale po co mi to?”. Oto konkretne przykłady:
|
Problem |
Rozwiązanie „Głupie” |
Rozwiązanie Smart Home |
|
Zostawione żelazko |
Wracasz do domu sprawdzić lub stresujesz się cały dzień |
Sprawdzasz w aplikacji status gniazdka i wyłączasz je zdalnie |
|
Wakacje |
Dom wygląda na pusty, zaproszenie dla złodzieja |
Symulacja obecności: światła włączają się losowo wieczorami, rolety pracują |
|
Poranne wstawanie |
Budzik dzwoni, jest ciemno i zimno |
Rolety podnoszą się powoli wraz z budzikiem, wpuszczając słońce |
|
Wilgoć w łazience |
Lustro paruje, ryzyko grzyba |
Czujnik wilgotności sam uruchamia wentylator, gdy weźmiesz prysznic |
Smart Home w 2024 roku przestał być zabawką. Przy rosnących cenach mediów stał się elementem infrastruktury technicznej budynku, tak samo ważnym jak ocieplenie czy szczelne okna.
Artykuł napisany wraz z https://e-magazyny.pl
Artykuł sponsorowany